Cuda dzieją się na co dzień...
środa, 07-12-2022 | dodał: KT
Zaplanowane wydatki, podzielone produkty do paczek, brak czasu i telefon...
Dzwoni Pan Tomasz - osoba bezdomna - znalazł się w bardzo trudnej sytuacji.
"Nie mam ciepłej kurtki, jedynie bluzę i polar, przydałyby się bardzo ciepłe skarpetki i coś do jedzenia. Marznę". - a tu kompletny brak wszystkiego.
Wiem, że nie nadużywa alkoholu i jedzenie faktycznie jest mu potrzebne nie do wymiany na napoje procentowe, a do przezycia.
Wychodząc ze szkoły na naszej "Skarpetkowej choince" wciśnięta w gałązki czerwona kurtka - oczywiście rozmiar idealny na p. Tomka, do tego kilka par ciepłych skarpet. Wieczorem spotykam p. Anielę mamę o. Piotra, która wyjątkow w tym roku nie może przygotować paczki żywnosciowej, bo zdrowie nie pozwala ale przekazuje w gotówce równowartość paczki, którą chciała ofiarować (karta na zakupy - tradycyjnie z blokadą na papierosy i alkohol - przygotowana dla p. Tomka). Kiedy już pojawił się, by wszystko odebrać musiałem podejść jeszcze na chór - przy drzwiach stała torba z dresem i ręcznikiem, zapewnie już domyślacie się, że w idealnym rozmiarze na p. Tomka :)
Takich sytuacji w ostatnich latach było kilkadziesiąt! AMDG
Dziękuję tym, którzy zawiesili skarpetki, temu, kto ofiarował kurtkę i zostawił dziś przy wejściu nachór torbę z rzeczami!
.png)
